niedziela, 12 marca 2017

Boska cielesność drewna (Jerzy Fober, Dom Praczki)

Izabela Łazarczyk-Kaczmarek
("Projektor" - 3/2015) 
Wyobrażenie cielesności, przedstawienie człowieka jako kształtu, wyłaniającego się z materii drewna i myśl biegnąca ku absolutowi, to główne przesłanki wystawy „Być ikoną Boga”, prezentowanej w Galerii Współczesnej Sztuki Sakralnej „Dom Praczki” w Kielcach. Jej autorem jest Jerzy Fober, rzeźbiarz, rocznik 59’, absolwent warszawskiej ASP w pracowni rzeźby profesora Stanisława Kulona.

Artysta wybiera drewno, materiał obrabiany miękko, z niezwykłą precyzją ujawniający kształty niby zaklęte weń pierwotnie, a dłonią artysty jedynie zeń wydobyte. Uszkodzenia materiału stają się jego dodatkową wartością. Rzeźbiarz „pochyla się” nad strukturą drewna, zdaje się być prowadzony przez dzieło samej natury – rodzaj drewna, rozkład słoi, fakturę. Nadaje im nową formę, nie pozbawiając jednak samej materii jej organiczności.

Z drewnianych bali wyłaniające się sylwety postaci „złączone” z nieobrobionymi fragmentami, z których się wydobywają, stają się – z jednej strony zapisem pracy rzeźbiarza, z drugiej skończonym dziełem. Fober traktując w ten sposób postać człowieka, ukazuje umęczone ciało, które w swym kształcie przywołuje Chrystusa. Wygięte, skręcone sylwety kojarzone najczęściej z figurami religijnymi u artysty nabierają niezwykle ludzkiego charakteru. Ból, cierpienie stają się wartościami uniwersalnymi – ludzkimi, a „boskość” kształtu tożsama z każdym człowiekiem. „Być ikoną Boga” według Jerzego Fobera to stawać się jego obrazem. Figurą człowieka unaocznić mękę, śmierć i zmartwychwstanie – Triduum Paschalne Chrystusa. Pokazywany na wystawie stół – drewniany blok przywodzący na myśl Ostatnią Wieczerzę, staje się jedynie śladem – zapowiedzią mających nadejść wydarzeń. Nie ma już apostołów, nie ma Jezusa, zostaje jedynie przedmiot kojarzony ze zdradą Judasza. Podobnie Weronika wpisana w dwa drewniane fragmenty, jakby czekała w swoim zamyśleniu na umęczonego Chrystusa, aby otrzeć mu twarz. Artysta zatrzymuje moment, zaraz przed lub po mającym nastąpić kluczowym wydarzeniu.

Fober nie stroni również od cytatów i zapożyczeń. W jego „Biczowaniu” widać inspiracje „Katedrą” Rodina. Oczywiste są nawiązania do Stanisława Kulona, jednak artysta, pomimo wybierania podobnych tematów, opracowania drewna w określony sposób idzie nieco w innym kierunku. Nie tylko piękno, prostota i wiara są tu ważne, ale przede wszystkim kreacja materii rzeźbiarskiej oddającej prawdę o człowieku na podobieństwo wiary.