niedziela, 12 marca 2017

Tajemnica oczywistości (Marian Kępiński, Dom Praczki)

Izabela Łazarczyk-Kaczmarek 

("Projektor" - 1/2015) 

„Całun” – to właśnie tym obrazem należącym do zbiorów „Domu Praczki” w Kielcach rozpoczynamy niejako (poprzez jego umieszczenie na plakacie informacyjnym) zwiedzanie wystawy profesora Mariana Kępińskiego.
Sam artysta, związany z Łodzią, gdzie ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych z dyplomem u prof. Mariana Jaeschke, przez wiele lat prowadził m.in. pracownię malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych im. W. Strzemińskiego. Obrazy pokazywane na wystawie stanowią próbę odnalezienia tajemnicy życia, tego, co ukryte, sensu istnienia. Artysta posługując się odniesieniami do taoizmu, próbuje pokazać zmienność otaczającego nas świata.

W swej wymowie tao (dao) czy też taoizm jest nie dającym się określić pojęciem, leżącym u podstaw wszechświata. Tao to również właściwa droga życia-cnoty (konfucjanizm). Ponadto malując z niezwykłą dokładnością elementy kojarzone często z ezoteryką jak np. piramidki, stara się autor znaleźć pewną powtarzalność, być może przewidywalność tego, co nas otacza. Równocześnie widzimy obrazy takie jak liczne „Pejzaże”, „Droga” czy „Autostrada”, które niczym książkowe ilustracje obrazują fragmenty otoczenia, dookreślane przez artystę nieco nierealistycznymi elementami. Budując wrażenie nadrealności stawia pytanie czy wszystko, co nas otacza jest faktycznie tym, co istnieje czy być może wytworem – projekcją znajomych odniesień i faktów.

W obrazach „Chleb” czy we wspomnianym już „Całunie”, nie sposób nie zauważyć odniesień do Boga oraz męczeństwa. W pracach tych artysta próbuje pokazać i niemal oswoić ukrytą weń tajemnicę. Tajemnicę niedostępną człowiekowi, nie dającą się wyjaśnić, będącą jednak wielokrotnie inspiracją. Malując tkaninę – w tym przypadku pogiętą czerwoną lub białą materię, łudzi widza. Udowadnia, że człowiek pragnie zauważyć i w następstwie tego wytłumaczyć własne myśli i sądy. W całunach tych nie ma „śladów” boskości, to widz nadaje im znaczenie, poprzez posiadaną wiedzę i „klisze pamięci”.

Wystawa w „Praczce” staje się swoistą prezentacją wszystkiego, co w sztuce inspiruje i inspirowało artystę w poszczególnych etapach drogi twórczej. Jest zapisem poszukiwań, czasem na pozór nie mających związku ze sobą tematów. Podchodząc jednak bliżej zauważamy, że artysta we wszystkich obrazach podnosi jeden temat: szukanie wyjaśnienia otaczającego go świata.