niedziela, 12 marca 2017

Handel na zasadach uczciwych (Juduya Marczewska, Instytut Designu)

Izabela Łazarczyk-Kaczmarek

("Projektor" - 4/2015)
Generacja Y, świadomość, konsumpcja, to slowa „krzyczące” z wystawy Judyty Marczewskiej w Galerii „Brama” przy Kieleckim Institute of Design.

Pierwsze spojrzenie na wystawę może powodować zniechęcenie, brak oparcia w jakimkolwiek znanym odniesieniu. Kiedy jednak zaczynamy „czytać” i oglądać pokazane przez Marczewską obiekty, z masy chwytających nasze spojrzenie czterowymiarowych „oczu”, schowanych za szkłem, napisów i srebrnych, mieniących się płacht, wyłaniają się hasła znamienne dla pokolenia po 1984 roku.

Artystka akcentuje m.in. problem konsumpcji. Kupujemy coraz więcej, nie patrząc jak dany przedmiot powstaje, wymieniamy jeszcze dobre, działające sprzęty na lepsze, przy czym znamienny okres przydatności – umowne dwa lata – powoduje ze gromadzimy niezliczone ilości rzeczy ku radości producentów. Podając termin EFTE (myślenie o wyborach konsumenckich), pokazuje, że może czas zastanowić się nad takimi wartościami jak: godności drugiego człowieka, prawdą czy też problemami środowiska, a nawet wspieraniem na uczciwych zasadach handlu (fair trade). Problemy, które akcentuje wystawa w „Bramie”, nie są tylko wyznacznikiem pokolenia Ipodów. Wydaje się, że era galerii – bynajmniej nie sztuki – otwartych zawsze sklepów, rekompensuje lata, kiedy na półkach stał przysłowiowy ocet. Można mieć wszystko od ręki i od zaraz, kwestia czy naprawdę tego potrzebujemy jest umowna... Na świecie pojawia się jednak zjawisko – filozofia życia, Minimalizm. Znani z Internetu: Leo Babuta (Zen habits), Joshua Millburn w duecie z Ryanem Nicodemusem (The minimalists) starają się przypomnieć całemu światu, co w życiu jest najważniejsze. Pokazują, że czasem wytarty frazes „mniej znaczy więcej” czy zwykłe uporządkowanie naszej codziennej przestrzeni, potrafi pomóc nam lepiej żyć, zauważać innych i nie skupiać się tylko na przedmiotach.