niedziela, 12 marca 2017

Pomiędzy żywiołami (Izabela Rudzka, Galeria "Winda")

Olga Grabiwoda 
("Projektor" - 2/2015)
Wystawą „ENTRANCE-ETWEEN-EXIT” w kieleckiej Galerii „Winda”, Izabela Rudzka (Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM w Poznaniu) zaprasza do wejścia w szczelinę pomiędzy czysto malarskim, subiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość, a precyzyjnym komunikatem wizualnym, niosącym ciężar i energię konkretnego obiektu. 

W owej szczelinie przedstawiony świat oscyluje pomiędzy tymi dwoma biegunami poznania. To przestrzeń, w której umysł ulega przedstawionej mu wizji. Uwiedziony światłem, fakturą i bogatymi kontrastami, zaczyna wierzyć w lewitującą kanapę, zatrzymane w powietrzu zwierzęta, gorące geometryczne pejzaże… Warto się przyjrzeć zbiegłym ze ścian jaskini Lascaux lwom i bykom, nie można przegapić „Lustra 1” i „Lustra 2”.

Świat malarki dzięki synergii wrażliwości z wnikliwością i dyscypliną badacza – obserwatora, jest pełnym barw żywiołem. Powierzchnia obrazów posiada w zależności od malowanego obiektu intensywną strukturę albo wypracowaną gładkość. Mimo, że wyraźnie widzimy na płótnie ślady pędzla, to namalowane lustro, kwiat czy kanapa są przekonywująco realne. Może dlatego, że Izabela Rudzka wierząc w głębię subtelności każdego odbiorcy, aplikuje mu dobrze dobraną dawkę swojej wrażliwości wraz z czytelnym konkretem.

Oprócz obrazów można obejrzeć na wystawie również szklane rzeźby, które powstały w ramach współpracy autorki z hutami szkła Murano koło Wenecji we Włoszech. Szklana i malarska materia dopełniają się, forma przenika się z mocnym kolorem, a dekoracyjność ruchu pędzla zostaje przeniesiona do przestrzeni trójwymiarowej. Mimo, że można bawić się perspektywą oglądania obiektów wybierając obrazy, które stanowić będą dla nich tło, pozostaje niedosyt szklanego świata. Rozbudzona nadzieja na wyjście poza przestrzeń obrazu nie zostaje zaspokojona. Może lepiej byłoby ograniczyć się tylko do malarstwa ..?

Ponad dwadzieścia obrazów Izabeli Rudzkiej to wystarczająca ilość żeby móc oszukać znużony zimą umysł nasyciwszy go lekkością, ciepłem i harmonią.