niedziela, 12 marca 2017

Designerskie „Trzy Świnki” (Instytut Designu, Trzy Świnki)

Aleksandra Sutowicz 
("Projektor" - 1/2015) 

Choć tytuł nasuwa pierwsze skojarzenia ze znaną bajką, to jednak najnowsza wystawa w Instytucie Designu na Wzgórzu Zamkowym w Kielcach jest płynnym połączeniem plastycznego cyklu ilustracji i plakatów.

Wystawa „Trzy Świnki” jest autorstwa trzech polskich artystek: Agaty Dudek i Małgorzaty Nowak (Acapulco Studio z Warszawy) oraz Moniki Hanulak (ASP Warszawa). W pierwszej części autorki starają się opowiedzieć historię modelu dwa plus jeden, tytułowych świnek. To część mocno podzielona, ponieważ każda kompozycja składa się z rysunków, a te dzielą się jeszcze na poszczególne epizody. Stąd mamy w niej życie codzienne, rodzinne posiłki, codzienną toaletę. Tajemniczym elementem zdaje się być czarna dłoń. Być może oznacza ona nieznaną i tajemniczą siłę, która generuje nasze zachowania, wpływa na wybory. W takim świetle człowiek nie jest świadomą i samodzielną jednostką.

Autorki chcą nam opowiedzieć historię współczesnego człowieka, wstawiając w jego miejsce świnki. Nieco bawią się, ale też intryguje odbiorcę, bo oglądając kompozycje, nie w sposób nie zadać sobie pytania „czy jestem jak ta tytułowa świnia? Bez wyrazu, czarna i naśladująca wszystko i wszystkich”. Za pomocą minimalistycznych form ilustratorkom, udaje się pokazać: tematy-symbole, tematy-schematy: samotność, ruch miasta.

W cyklu przeważa jednolitość kształtu i barwy: czarne świnie, czarna łapa, zielone i błękitne elementy. Tworzy się w ten sposób kontrast i wyraźną różnicę między przedmiotami codziennego użytku, a czynnościami. Nie sposób też nie zauważyć, że autorki nawiązują do znanej bajki „Trzy świnki”, literacki kontekst przywołuje morał wieńczący opowieść, którego przekaz jest jasny: pracowitość i rozsądek stanowią o sile człowieka.

Na wystawę składają się również pojedyncze plakaty. To bogate graficznie ilustracje. Autorki użyły barw, które przywołują skojarzenia z pierwszymi bajkami dla dzieci, wyświetlanymi w kolorze. Mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju układankami, wycinankami. Mamy przemieszanie nieco futurystycznych form („Narysuj swój wagon”), wyraźna kreska i kształty, w nieco różnych kompozycjach stanowią o całym artyzmie plakatów.

Całość kompozycji zdaje się mówić, że współczesna grafika użytkowa nie jest tak obca i odseparowana od tradycyjnej sztuki, a przede wszystkim warta zobaczenia.