niedziela, 12 marca 2017

Oblicza kobiecości ("Nomen Women", Bwa Kielce)

Anna Polońska
("Projektor" - 1/2015)
Myślą przewodnią „Nomen Women” (jedna z dwóch wystaw kończących rok w kieleckim BWA) jest próba zdefiniowania i zsyntetyzowania pojęcia kobiecości. Przedstawione wizje artystyczne skłaniają bowiem do pytania: w czym tkwi jej pierwiastek i istota. Odpowiedzi są niejednoznaczne. Artyści poszukują jej w dwóch przeciwstawnych sferach – naturze oraz kulturze.
 
Kobiecość postrzeganą przez pryzmat natury i płodności odnajdziemy między innymi w mobilnej rzeźbie „Big Mama” – będącej wyzwaniem estetycznym dla osób nieoswojonych ze sztuką Sylwestra Ambroziaka. Przedstawia ona embrionalne postacie matki i dziecka połączone pępowiną. Do problematyki cielesności nawiązuje obraz „Trzy okresy z życia kobiety” Tadeusza Boruty, ukazujący ciało w stadiach choroby nowotworowej (przed i po mastektomii), a także akwaforta Katarzyny Pietrzak „Buffonada”. 

Interesujące „przejście” między dwiema sferami kobiecości obserwujemy w cyklu „Pokutnica” Aldony Mickiewicz. Artystka podejmuje tu temat zacierającej się granicy między cielesnością i duchowością – przeciwstawnymi pierwiastkami ludzkiej natury, wojny między sacrum a profanum. W tym kontekście warto wspomnieć o pracach Michała Płoskiego przedstawiających sakralny wymiar macierzyństwa. Świętość jest tu jednak wprowadzona w codzienność. „Matka Boża Karmiąca” została namalowana na drewnianej stolnicy. Do potoczności życia kobiety, kojarzonego z domem i opieką, nawiązuje też „Bezimienna święta” widniejąca na prostym garnku.

Rozprawiając się z narzuconymi przez tradycję oczekiwaniami, dotrzemy do gmatwaniny kobiecych ścieżek ograniczonych do domowych pomieszczeń – kuchni, łazienki czy korytarza. Przewodnikami w tej wędrówce byli Paweł Susid i Joanna Zak. 

Na wystawie nie zabrakło również odniesień do często przywoływanych mistrzów malarstwa. W nagraniach wideo Izabella Gustowska przenosi nas w głąb osobistych rozważań nawiązujących do motywów i nastroju obrazów amerykańskiego malarza Edwarda Hoppera oraz zapisków z dziennika jego modelki (żony). Z kolei Dariusz Vasina w wyrazistych portretach Judyty i Holofernesa nawiązuje do obrazu Carravagia, a przez to do motywu kobiety silnej, zdolnej zawładnąć mężczyzną. 

Po skonfrontowaniu z zaproponowanymi przez twórców wystawy „Nomen Women” interpretacjami kobiecości warto przeanalizować własną definicję tego pojęcia, przemyśleć na ile sami jesteśmy uwikłani w stereotypy i konwencje kulturowe, a na ile odrębna jest nasza indywidualna wrażliwość w tworzeniu obrazu kobiecości.